Kanua Team z Japonii zwycięża w konkursie Inspiration Mars, Space is More z Politechniki Wrocławskiej niestety poza podium

Share

Członkowie drużyny Space is More (Credits: Mars Society Polska)Drużyna Space is More niestety znalazła się poza podium konkursu Inspiration Mars, w którym drużyny miały za zadanie zaprojektować misję, jaka wystartuje w 2018 roku i w ciągu 501 dni obleci Marsa i wróci na Ziemię. Wyjazd całej drużyny możliwy był dzięki pomocy internautów, którzy w ciągu kilku dni pomogli jej go sfinansować.

Konkurs wygrała drużyna Kanua, której członkowie prezentowali połączone siły uczelni z Japan/Keio University, Purdue University, Tohoku University Graduate School of Medicine, International Space University, Nagoya University, Art Center College of Design Tokyo University of Agriculture and Technology, Tokyo Jogakkan College)

Pozostałe miejsca zajęły drużyny: Maverick  z U.S. - Univ. of Colorado - 2 miejsce, Immortal z U.S. - Univ. of Illinois - 3 miejsce, Eclipse z U.S. - Univ. of California Davis - 4 miejsce, Mars 18 z Germany, Univ. of Stuttgart - 5 miejsce

Konkurs Inspiration Mars organizowany był między innymi przez Mars Society, Nasa czy Denisa Tito - kosmicznego turystę i multimilionera. 


Kanua Team z Japonii

Leszek Orzechowski, lider polskiej drużyny tak dla nas komentuje dzisiejszy finał: 

"Wszystkie projekty były na bardzo wysokim poziomie i trudno bylo na pierwszy rzut oka wskazać faworyta. Nie da sie zaprzeczyć jednak, że zwyciężyły projekty najlepsze. Nasza prezentacja spotkała się z najżywszą reakcją widowni co bylo bardzo obiecujące ale jak się później okazało złudne. Teraz pozostaje nam skorzystac jak najwięcej z konferencji (Annual International Mars Society Convention) oraz ze spotkań na amerykańskich uczelniach. Chcielibysmy podziękować wszystkim wspierającym oraz fanom bez których nie byłoby nas tutaj. Składamy rownież gratulacje dla wszystkich drużyn".

W finale Polacy zmierzyli się z drużynami z USA, Indii, Niemiec, Rosji, Holandii i Japonii. Każda z 10 finałowych drużyn miała po 25 minut na prezentację swojego projektu, porządek prezentacji dyktował alfabet. 

Zwycięska drużyna otrzymała  10, 000 $ nagrody, pozostałe od miejsca drugiego do czwartego kwoty 5,000 $, 3,000 $, 2,000 $ i 1,000 $. Oprócz prestiżu, który przypadł zwycięzcom najlepsze rozwiązania zaproponowane przez międzynarodowe zespoły konkursowe będą uwzględnione w planach prawdziwej misji na Marsa, która ma wystartować w 2018 r. 

Projekt zgłoszony na konkurs wymagał przygotowania koncepcji zarówno statku kosmicznego, jego wyposażenia, jak i wyboru optymalnej trajektorii lotu, terminarza i ekonomii misji.

W drodze do finałowej dziesiątki drużyna Space is More pokonała  38 różnych zespołów z całego świat, nie byłoby to możliwe bez pomocy internautów, jako, że kilka dni po tym gdy końcem marca członkowie drużyny dowiedzieli się o zakwalifikowaniu do finału, okazało się, że Politechnika Wrocławska -  uczelnia na której studiują członkowie drużyny nie ma możliwości sfinansowania wyjazdu. Ze wsparciem drużynie wyszła Fundacja Wspierania Polskiej Astronautyki "Pociąg do Gwiazd", która wsparła drużynę zarówno finansowo jak i merytorycznie organizując internetową zbiórkę publiczną oraz umieszczając projekt w serwisie crowdfoundingowym Polak Potrafi. 

Nasz serwis jako pierwszy opisał całą sprawę a także pomógł ją nagłośnić w mediach masowych. Akcja w serwisie PolakPotrafi zakończyła się wielkim sukcesem, dzięki hojności internautom udało się zebrać 91812 zł. Oprócz internautów we wsparcie włączyło się również kilka firm i instytucji m.in. Polskie Linie Lotnicze LOT, Siemens, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

źródło: Mars Society

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy Odśwież

O nas

Jesteśmy grupą ludzi, dla których astronautyka jest pasją. Wspieramy polskie dążenia w kierunku gospodarczego wykorzystania technologii kosmicznych. Jeśli interesują Cię zagadnienia związane z polskim space-techem, ta witryna jest dla Ciebie, jeśli chciałbyś nam pomóc wesprzyj nasze działania, dołącz do Nas!

Więcej informacji...

Powrót na górę