Nagroda Specjalna "PERSEVERANCE AWARD" - NAGRODA ZA WYTRWAŁOŚĆ dla drużyny łazika Husar - podsumowanie zawodów

Share

Drużyna łazika Husar z nagrodą (Credits: Drużyna łazika Husar)Drużyna Politechniki Warszawskiej startująca w prestiżowym konkursie NASA Lunabotics Mining Competition nie została sklasyfikowana w końcowej klasyfikacji zawodów. Jednak Jury sędziowskie konkursu NASA Lunabotics Mining Competition 2013 przyznało drużynie Husar nagrodę: "Perseverence Award - Nagrodą Za Wytrwałość" Jest to nagroda za hart ducha jakim drużyna wykazała się podczas zawodów. 

Pierwsze miejsce w katergorii On-Site Mining zajął Iowa University z wynikiem  115,5 kg wykopanego "księżycowego gruntu". 

NASA Lunabotics Mining Competition to miedzynarodowe zawody przeznaczone dla studentów uczelni technicznych. Celem studenckich drużyn jest zaprojektowanie i skonstruowanie robota, zdolnego do funkcjonowania w warunkach panujących na księżycu i wykopania jak największej ilości gruntu ksiezycowego. W konkursie ważna jest ilość wykopanego materiału, innowacyjność, dokumentacja techniczna, prezentacja projektu, reklama.

Członkowie drużuny prezentują nagrodę specjalną (Credits: Drużyna łazika Husar)

NASA tego typu konkursami pozwala przyszłym inżynierom na zdobycie doświadczenia niezbędnego do pracy w dziedzinie technologii kosmicznych, starając się również wyłowić największe talenty i zapewnić im moźliwość rozwoju we własnych szeregach. 

Dodatkowym celem jest poszukiwanie nowych rozwiązań, możliwych do zastosowania w przyszłych misjach kosmicznych – pomysły studentów cechują zazwyczaj innowacyjność i niekonwencjonalność, które mogą zainspirować nowe rozwiązania.

Z Polski w zawodach wystartowała drużyna Robota księżycowego HUSAR, jest to pierwsza drużyna z Polski i jedyna drużyna z Europy, która została zakwalifikowana do zawodów.

Drużynę HUSARa  tworzą studenci zrzeszeni w Studenckim Kole Astronautycznym, Robomatic i Cyborg++, bierze się to stad iż w drużynie potrzeba specjalistów zarówno z zakresu elektroniki, mechaniki, programowania jak i osób które będą potrafiły nim zarządzać i organizować jego prace, a także osób zajmujących się reklama, pozyskiwaniem sponsorów i dbających o wizerunek projektu. 

Łazik White Eagle w lunaernie (Credits: Drużyna łazika Husar)

Sam udział w finale to duży sukces polskiej drużyny, która musiała zmierzyć się z olbrzymim wyzwaniem oraz pechem jaki ja spotkał w trakcie zawodów.Nasi dzielni konstruktorzy dotarli na miejsce tj. do Kennedy Space Center 20 maja. W drugi dzień zawodów okazało się, ze sytuacja drużyny mocno się skomplikowała i start w zawodach stanął pod znakiem zapytania. Wszystko z winy firmy kurierskiej, która już po odprawie celnej na terenie USA zgubiła jedna z dwóch paczek nadanych z Polski, w których zawarte były części robota. 

Na dwa dni przed czasem jaki został przeznaczony na prezentacje, polska drużyna dysponowała zaledwie częścią robota (kołem kopiącym) i sprzętem zabranym z Polski w bagażach członków drużyny. Pozostałe części konstrukcji w tym większość elektroniki znajdowała się drugiej, zagubionej paczce. 

W ciągu 48 godzin dzięki pomocy innych druzyn z calego swiata, które udostepnily Polakom czesc sprzetu, naszym konstruktorom udalo sie w pokoju hotelowym zlozyc robota, który dzialal i zostal dopuszczony do startu w konkursie. Wszyscy członkowie polskiej drużyny przez te ostatnie dni mieli w głowach i na ustach tylko jedno hasło: "Porażka nie wchodzi w grę" (Failure is not an option), słowa te 33 lata temu wypowiedział Eugene Kranz, kierownik misji Apollo 13.

Ostatnie testy przed finałową prezentacją (Credits: Drużyna łazika Husar)

W związku z tym, że robot, który z koniecznoci musiał zostać zbudowany w zasadzie od zera, będzie nową konstrukcją, różniącą się od Husara, drużyna Politechniki Warszawskiej przerprowadziła wśród pozostałych 50 -ciu drużyn konkurs na nazwę nowej konstrukcji.

Ostatecznie dla robota wybrano imię White Eagle (biały orzeł) i to pod tym właśnie imieniem w dzień finału zaprezentowana została polska konstrukcja. Piątego, finałowego dnia o godzinie 13:00 robot przeszedł sędziowską inspeckję, należy dodać, że w zasadzie do tego momentu drużyna cały czas intensywnie pracowała nad robotem, by poprawić funkcjonalność i dokończyć robota. 

Głosowanie na nową nazwę dla polskiej konstrukcji (Credits: Drużyna łazika Husar)

Inspekcja przebiegła pomyślnie i o 13:30 Biały Orzeł przeszedł Communication Inspection i Judge Inspection po czym zaprezentował się w Lunarenie. Udało się uzyskać komunikację, wykonać testy systemów przed sartem. Niestety po rozpoczęciu przejazdu pojawiły się problemy z zasilaniem i nie udało się go ukończyć. Aby być w klasyfikacji punktowej w kategorii Mining potrzeba było wykopać minimum 10 kg symulowanego gruntu księżycowego. Niestety polskiemu łazikowi podobnie zresztą jak i łazikom wielu innych drużyn nie udało się sprostać temu zadaniu przez co z wynikiem 0 kg pojazd polskiej konstrukcji nie został wzięty pod uwagę w klasyfikacji punktowej. Warto podkreślić tutaj iż pomimo problemów drużuna Husara spełniła wszystkie wymogi w zawodach, a po godzinnym serwisie w Lunapicie zaprezentowała wszystkim sędziom oraz zgromadzonej publiczności działającego robota White Eagle, za co otrzymała brawa i słowa uznania, jednak już bez punktów. 


Ostatnie testy robota White Eagle przed finałową prezentacją  (Credits: Youtube/Marek Cyzio)

Niestety nie jest to pierwsza sytuacja kiedy to z winy firmy kurierskiej drużyna z polski nie może wziąć w pełni udziału w prestiżowym konkursie, wygląda na to że Politechnikę Warszawską prześladuje "kurierski pech", który uwziął się na nasze łaziki.

W 2009 roku polski robot o nazwie Skarabeusz, również budowany przez studentów PW, zajął szóste miejsce na międzynarodowym konkursie University Rover Challenge. Łazik, pomimo niedostarczenia go na czas z winy firmy kurierskiej w miejsce odbywania się zawodów, wziął udział tylko w jednej z czterech konkurencji, uzyskując wynik 65 punktów, co świadczy o potenclaje drużyny jaki wtedy miała. 

Tak wtedy jak i teraz Polacy pokazali ogromny hart ducha i wielkie sercej jakie wkładają w przygotowanie do każdych zawodów. To co działo się przez ostatnie 5 dni zostało zauważone nie tylko w Polsce (media szeroko rozpisywały się na temat problemów polskiej drużyny), sędziowie i członkowie innych drużyn byli pod ogromnym wrażeniem  polskiej determinacji, co na pewno odbije się szerokim echem i przyczyni do tego, iż polscy studenci będą postrzegani jako solidni partnerzy.

Także atmosfera jaka wytworzyła się w ostatni dzień konkursu zasługuje na uznanie, jak zwykle nie zawiedli internauci, którzy z każdgo zakątka Internetu wysyłali słowa otuchy i ciepłe komentarze. Grafiki i strony poświęcone polskiej drużynie na Lunabotics, pojawiły się na takich portalach jak Wykop.pl, Demotywatory itp.

Miejmy nadzieję, że potencjał i dużo pozytywnej energii jaka wytworzyła się wokół drużyny nie zostaną zmarnowane, i w przyszłym roku studenci Politechniki Warszawskiej będą mogli zaprezentować swój łazik w pełni funkcjonalności, a wtedy pokażemy wszystkim na co stać polską młodą myśl techniczną. 

Aktualizacja: Po zapakowaniu robota White Eagle cześć drużyny wyruszyła w podróż do Polski i aktualnie przebywa w Chicago. Powrót do Polski i lądowane na Okęciu przewidziane jest na poniedziałek na godzinę 11:00. Pozostała część drużyny pozostała w USA i podjęła próby znalezienia zaginionej paczki z Husarem. 

Komentarz Adama Karcza członka drużyny Husar: "Drużyna Husara jest cały czas, po prostu robot nazywa się White Eagle, bo jednak cały czas chcemy, aby nasza pierwsza konstrukcja powróciła do Polski". 

 

źródło: http://husarlunabotics.pl, strona łazika Husar w serwisie Facebook

 

Comments 

#1 Lupus 2013-05-26 21:29
potenclaje -> potencjale, a tak poza tym fajnie się czytało
Quote

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy Odśwież

O nas

Jesteśmy grupą ludzi, dla których astronautyka jest pasją. Wspieramy polskie dążenia w kierunku gospodarczego wykorzystania technologii kosmicznych. Jeśli interesują Cię zagadnienia związane z polskim space-techem, ta witryna jest dla Ciebie, jeśli chciałbyś nam pomóc wesprzyj nasze działania, dołącz do Nas!

Więcej informacji...

Powrót na górę